Slabizna troche, no i sedzia pomogl. Najwazniejsze jednak trzy punkty, ktore zapewne pozwola uniknac nerwowej koncowki fazy grupowej.
Gameiro znowu pelne portki pod bramka. Nie ma napastnika drugi sezon z rzedu, bo Torres jak wchodzi to potyka sie o wlasne nogi. Juz chyba lepiej wychodzi bez typowej '9' i grac Grizim oraz Correa z przodu.



