Grupa G
Club Brugge - Leicester City 0:3 (Albrighton 5' Mahrez 29' 61'-karny)
W meczu mistrzów swoich krajów którzy niezbyt dobrze zaczęli sezon ligowy zdecydowane zwycięstwo odniosły Lisy. Kto wie jednak, jak potoczyłby się mecz gdyby w 3 min. Izquerdo wykorzystał stuprocentową sytuację - Kolumbijczyk urwał się obrońcy, miał dużo miejsca i czasu, ale w sytuacji sam na sam ze Schmeichelem uderzył obok bramki. Już dwie minuty później po wyrzucie z autu na wysokości pola karnego gospodarzy Ludovic Butelle popełnił fatalny błąd - francuski bramkarz niepotrzebnie wyszedł z bramki, minął się z piłką, a Albrighton skierował ją do pustej bramki. To ustawiło mecz - Lisy pilnowały wyniku, a mistrzowie Belgii nie wiedzieli jak ugryźć defensywę gości. Niewiele działo się aż do 29 min. - Timmy Simons faulował wychodzącego na czystą pozycję Vardy'ego, ale sędzia łaskawie pokazał tylko żółtą kartkę. Faul miał miejsce tuż przed polem karnym, ale Mahrez kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego zdobył gola. Później znów niewiele się działo, aż do 45 min. kiedy to Vardy strzelał z ostrego kąta, jednak Butelle poradził sobie. Lisy kontrolowały przebieg wydarzeń i nie dawały się zepchnąć do obrony, a gospodarze wyglądali równie słabo jak w piątkowym meczu z Waasland-Beveren, zupełnie bez pomysłu w ofensywie. W 61 min. Vardy pokazał po raz kolejny swoją szybkość, wygrywając pojedynek biegowy z obrońcą i mijając Butelle, francuski bramkarz wyciął jednak snajpera Lisów. Rzut karny pewnym strzałem w środek bramki zamienił na gola Mahrez, pieczętując wygraną Leicester. Gospodarze mieli kilka minut później okazję na gola honorowego - Izquierdo w indywidualnej akcji efektownie ograł Morgana, ale trafił w słupek. Mistrzowie Anglii mieli jeszcze kilka okazji na podwyższenie wyniku (Huth główkował minimalnie obok bramki, nad bramką strzelał wprowadzony w 2. połowie Gray), ale ostatecznie nie uległ on już zmianie.



