Podróże

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15797
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2333
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Podróże

Post autor: Magnum » 15 wrz 2016, 20:43

Chyba wspominałem o problemach na granicy... W każdym razie, do Kazachstanu wjeżdżałem na paszporcie USA a z Rosji wyjeżdżałem na polskim, więc kazachski pogranicznik nie chciał uwierzyć, że można bieć dwa paszporty, wzywał innych na dodatkowe inspekcje itp ale w końcu puścili mnie bez problemu. :] Cała sytuacja wywołała niemałą sensacje w okolicy, bo była dośc nietypowa w lokalnym pociągu gdzie głównie jeżdżą miejscowi.

W każdym razie, cała droga od przebudzenia się w Kazachstanie do Astany to stepy i kompletne pustki. Sama stolica, Astana, jest stolicą od 1998 i zwiększyła populację trzykrotnie od tego czasu. Jest to miasto planowane, zbudowane za ogromne pieniądze z ropy. Od centrum bije sztuczność. Bardzo mi się nie podobało, brakuje tam duszy i czegoś autentycznego. Wielu ludzi mówi, że to taki mały, biedniejszy Dubaj - i choć w Dubaju nie byłem, to wygląda na to, że mają rację. Do Kazachstanu wrocę, ale prosto do Ałmaty. :wink:

W Astanie na szczęscie jednak miałem do spędzenia jeden dzień od 11 i następny z jednym noclegiem w hotelu. Po następnym dniu o 22 pojechałem na lotnisko skąd o 4 rano poleciałem białoruskimi liniami lotniczymi Belavia do Mińska.

Pierwszy widok pod Astaną:
Obrazek

Od razu widać, że kasy jest więcej, niż na Syberii - odpicowany dworzec, nowoczesne autobusy.
Obrazek

Dalej spotykamy szerokie bulwary. Taki klimat Azji Centralnej jest tu bardzo odczuwalny.
Obrazek

Powoli zaczyna się ta nowocześniejsza strona Astany.
Obrazek

Przekraczanie rzeki na dojście do centrum kazachskiego Dubaju :wink:
Obrazek

Widok w stronę centrum
Obrazek

Pałac Prezydencki
Obrazek

Wieża Bajterek :lol:
Obrazek

Ufo w Astanie :wink: Centrum handlowe w piramidzie (?)
Obrazek

Widok w kierunku wieży Bajterek w drugą stronę
Obrazek

Odpicowany blichtr dla turystów
Obrazek

Kazachstan jest krajem muzułmańskim, ale jest to taki sowiecki islam - większość to muzułmanie z tradycji, jakoś tam, ramadan świętujemy pijąc wino itp. W ogóle tego islamu się na ulicach nie widzi, tylko czasem się trafi meczet.
Obrazek

Specjalnie pojechałem kawałek pod miasto, żeby zobacyzć stadion. Jednak jest on zamknięty, nie da się w ogóle go zwiedzać ani nawet sklepik klubowy jest otwarty jedynie w dni meczowe. Szkoda.
Obrazek

W drugi dzień pobytu trafiłem też na klimaty, które lubie bardziej - boczne, stare uliczki w stylu sowieckim, targi... Tam czułem się od razu o wiele lepiej, niż w części Dubaju :wink:
Obrazek

Ostatnia część tej relacji to bedzie Mińsk, w którym spędziłem zaledwie kilka godzin, ale trochę zdjęć z niego jest. :)

Wróć do „Hyde Park”