Inter przypomniał mi dziś właśnie Juventus z czasów po-calciopoli, czyli wielkie parcie, żeby pokazać kto tu rządzi i udawało im się wygrywac pojedyncze mecze, z tym że to Inter na koniec i tak cieszył się ze Scudetto. Tu mamy to samo - jedna jaskółka wiosny nie czyni, jak znam Nerazzurrich, to pewnie przegrają następne 2 mecze z jakimiś ogórkami i znów zacznie sie lament.
PS
Witam na forum! Powrót po 6 latach



