Pewne rzeczy nie są negatywne dlatego, bo ktoś sobie tak wymyślił (patrz Twój przykład z nauczycielem).
Pewne rzeczy są negatywne dlatego, bo dobro ogółu tego wymaga.
Nie będę się obnosił z tym, że mam sraczkę i ostentacyjnie srał w parku, chociaż miejscowy żul może nie uznać tego za negatywne, bo sam tak robi. Wolę po cichu, w domu, przy książce.
Po raz kolejny szukasz tej samej dyskusji, ale ja nie zamierzam toczyć bojów z Twoim ego.


