Nie do końca. Dzisiaj jeszcze obowiązuje, ale projekt dotyczący całkowitego i bezwzględnego zakazu aborcji przeszedł dalej.
Wiesz, to jednak jest trochę coś innego. Jak ktoś się nie zna na wydawaniu książek to mnie to zwisa, ale proponowanie, żeby coś wrzucać na Chomika jest naprawdę żenującesickstick pisze: Tyle tylko że coś dla ciebie absurdalnego dla innego może być naprawdę sensownym pytaniem, bo to że ty się na czymś znasz, ale klient nie ma obowiązku znania się - dlatego właśnie pyta. Też mi gul skacze gdy słyszę 'ma pan oprawkę/okładkę/sweterek na telefon' to mi gul skacze, każdy trzeba być debilem żeby nie umieć nazwać poprawnie etui, ale grzecznie uśmiecham się i pokazuję kasztanowi sweterek na telefon jak prosił, bo przecież ostatecznie on NIE MUSI SIĘ NA TYM ZNAĆ.


