Byłem tam w 2013 roku przez około tydzień i w sumie najmilej to wspominam czas kiedy wybraliśmy się z Hiszpanem, u którego mieszkaliśmy, do Avilli. A nocleg spędziliśmy w jego domku letniskowym w jakiejś wiosce nieopodal. Tam akurat był jakiś wiejski festyn - cała wioska tańcowała. Do mistrzów tańca nie należę, ale dałem się porwać klimatowi
Co do samego Madrytu. Co zapamiętałem najbardziej?
1) Mecz Realu z Kopenhagą
2) Całkiem fajna Plaza Mayor
3) Średnie jedzenie
4) Być może to bardzo subiektywne odczucie, ale chyba nigdzie więcej nie spotkałem tak wielu żebraków i bezdomnych jak tam. Są niemal na każdym kroku i nie mają oporów podchodzić prosić o diengi nawet jak siedzisz sobie na winku w knajpce.
Ależ to żaden sekret. Samolot bezpośredni z Modlina. Bilety w dwie strony za niecałę 200 zł.I oczywiście podziel się skretem jak chcesz się dostać do Valencii.


