Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14465
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2196
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: futbolowa » 26 wrz 2016, 9:18

Tomusmc pisze: Dopiero wróciłem, świetny dzień. Jednak pod wieczór pogoda nie rozpieszczała. Mam to szczęście, że Kaszuby mam na wyciągnięcie ręki i je uwielbiam
Cudna sprawa! W gimnazjum przygotowywałam album na temat Kaszub - kultury, języka, przyrody - i od tamtej pory mam wielkie marzenie, żeby się tam wybrać. Nawet parę lat temu prawie zaklepaliśmy sobie tam miejsca, ale Mar wtedy zaczął pracę wśród szyb i latem nie było szans na wolny czas :(
Morrow pisze: A ja już zaobrączkowany. Poczułem się stary. GPS póki co jeszcze nie przeszkadza, zobaczymy jak będzie dalej
Dawaj foty!
Carbon pisze: A ja boję się studiów.
Chłopcze, nie panikuj!
j1mmy pisze: Seks nie potrzebuje promocji , uwaga po ślubie w tej kwestii też nic się nie zmienia
No nie wiem. Jak już człowiek weźmie ślub, wszyscy wokół wydają się bardziej zainteresowani jego życiem seksualnym. Zaczyna się nieśmiertelny łańcuszek: "kiedy dziecko?", jak już się urodzi: "to kiedy rodzeństwo dla dzidziusia?", jak spłodzisz trzecie: "to nie za dużo? Kto je wykarmi?". Po latach spokoju będzie: "kiedy wnuki?". I tak do usranej śmierci.

Mnie to ciążę zarzucali już w dniu ślubu. Oczywiście rodzina nie wiedziała, że czekamy do nocy poślubnej, więc oczywiście wszyscy wiedzieli lepiej, czy ja już zapłodniona jestem czy jeszcze nie. Tak jakby po siedmiu latach związku ślub był czymś na tyle dziwnym, że trzeba od razu o wpadkę posądzać.

Wróć do „Hyde Park”