musze wracac wczesniej niz zakladalem zeby ogarnac sprawy kredytowo mieszkaniowe.na Jutro o 11 kupilem bilet na pociag do belgradu a stamtad po jednym dniu dalej na polnoc. najlepsza opcja bedzie chyba przez budapeszt.
Zreszta po tym syfie co mnie tu zastal, powoli odechciewa mi sie takich wojazy. Brud, bieda, rozjebane chodniki, zebractwo, narkomanstwo, afganczycy, bezpanskie psy itd. Nawet zdjec nie robilem bo mialem wrazenie ze lada moment pojdzie wyjebka na telefon.



