Trzeba przyznać, że zarząd szybko się uwinął. Wczoraj poszło info, że Federacja nie wyraziła zgody na Marcelino, a dziś rano Prandelli był już w Valencii. Zawsze mnie ciekawi, jak wyglądają negocjacje w takiej sytuacji.
- Hej, Cesare, tak naprawdę to chcemy Marcelino, ale nie wiadomo czy Federacja pozwoli nam go zakontraktować. Jak się nie zgodzą, to poprowadzisz Valencię, co? Bo wiesz, ktoś musi.
- No ok.



