Ja mam podobnie. Marcin już wariuje od nadmiaru książek. Ale muszę przyznać, że hamuję się odkąd mam Legimi - dobrze wiem, że większość książek i tak tam mam
Zarządzam pobudkę. Obudziłam się z tak spuchniętym gardłem, że nie dam rady dłużej leżeć. Masakra, dobrze, że o 23 wstawiłam rosół w wolnowarze, mam nadzieję, że postawi mnie na nogi.


