Oby to nie był jakiś grubszy kryzys,bo jakoś dziwnym trafem od momentu potyczki słownej Guardiola vs. Seluk gramy zdecydowanie gorzej.Oba spotkania ze Swansea to było męczenie buły, później remis z Celticiem, no a teraz ta porażka.Pep ma dwa tygodnie na poprawę formy o co będzie trudno bo spora liczba zawodników wyjeżdża na kadrę.
Tak swoją drogą to te stracone bramki w dwóch ostatnich meczach jakieś dziwne.O tych z meczu z Celticiem pisał Morrow a wczoraj samobój Kolarova i rykoszet po którym cała nasza defensywa zgłupiała.Mamy sporego pecha.Broń Boże nie zamierzam tu niczego odbierać Spursom bo zagrali świetny mecz, ich pressing mi imponował.Koguty wczoraj mieli najwięcej sprintów (ponad 600)w jednym meczu we wszystkich do tej pory rozegranych spotkań PL sezonu 2016/17.Tylko ta walka o karnego psuje wizerunek:



