aż tak źle z Tobą ? widzę wszedłes pod pantofelFRED-THE-RED pisze:Może was do zdziwi ale nie miałem jeszcze w gębie papierosa !! Chociaż proponowano mi z 1000 razy !! Co do marychy to poczujesz faze dopiero po drugim paleniu i od tego sie zaczyna ! Przynajmniej tak było w moim przypadku i w wielu innych ! Mam dziewczyne która wie ze jaram ale ja jej powiedziałem ze i tak nie przestane ! To postawiło i warunek że : moge jarac ale nie w jej obecności ani tez nie przychodzić do niej po paleniu ! Na początku było cieżko ale już sie do tego przyzwyczaiłem !)
dziewczyna musi mieć nad Tobą niezłą pieczę jezeli Ci dyktuje warunki, no ale kazdy ma swój związek a w nim różną hierarchię, z której jest mniej lub więcej zadowolony...
Wracając do palenia... i Twojego tematu, dla mnie również niemozliwym jest jakby odrzucenie tego tak drogocennego środka. Nie to zebym palil dzien w dzien czy nawet co tydzien. Dla mnie najwazniejsza jest kultura palenia wraz z przyjaciolmi raz na jakis czas poczuc zapach tej magicznej roslinki ktora uwalnia i przekazuja nam pozytywną energię. To jest.. ajjt



