Myślę, że do spraw "kibicowskich" mamy odpowiedni temat, nie widzę sensu żeby dalej mieszać ze sobą te dwa wątki na forum skoro i tak znamy nie od dzisiaj poglądy osób, które na ten temat dyskutują.
Ja za to jeszcze trochę o meczu. Nie da się ukryć, że Real pewnie zagrałby z większym animuszem gdyby po drugiej stronie biegał Milan albo Chelsea ale mimo tej wysokiej porażki należy oddać Legii, że swoją grą wstydu nie przyniosła, wręcz przeciwnie, wynik wydaje się nawet nieco krzywdzący. W meczu z BVB była kompromitacja pod każdym względem, po wczorajszym meczu boli tylko końcowy rezultat.
Szkoda straconego czasu z Hasim, szkoda kilku, wydaje się, mocno chybionych transferów. Mimo wszystko widać było wczoraj jakiś progres w grze drużyny, przede wszystkim dało się w tym wszystkim zauważyć jakiś pomysł na spotkanie. Z graczy na plus zdecydowanie Odidja-Ofoe, który długimi fragmentami nie wyglądał wczoraj jakby był wyjęty z innej bajki. Tego samego nie można niestety powiedzieć o środku pomocy gdzie Moulin i Jodłowiec zupełnie nie potrafili stanąć na wysokości zadania. Bolą głupie bramki, zwłaszcza druga i trzecia. Na stratę takiego gola jakiego zdobył Bale powinien być przygotowany każdy klub na świecie, który mierzy się z Realem, te kolejne jednak były do uniknięcia.
Zobaczymy jak to się potoczy dalej, po wczorajszym meczu jeszcze bardziej szkoda, że rewanż z Realem odbędzie się w takiej a nie innej scenerii.



