Liga Mistrzów (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post autor: Cement » 19 paź 2016, 23:45

Grupa A

Arsenal - Łudogorec Razgrad 6:0 (Alexis Sanchez 12' Walcott 42' Oxlade-Chamberlain 46' Oezil 56' 83' 87')
Mistrzowie Bułgarii ze swoim brazylijskim zaciągiem rozpoczęli mecz bardzo odważnie i ofensywnie, jednak Arsenal dość szybko opanował sytuację i przeszedł do ataków. Pierwszą świetną sytuację miał w 9 min. Walcott, ale zamiast strzelać niepotrzebnie podawał. W 12 min. padł już gol - Alexis Sanchez ograł zwodem na zamach obrońcę i fantastycznym lobem pokonał Stojanowa. Bułgarska drużyna bynajmniej nie zraziła się utratą gola i kontynuowała ofensywną grę - w 19 min. Marcelinho dograł do Wandersona a ten uderzył z ostrego kąta, z czym Ospina poradził sobie, a w 23 min. Jonathan Cafu nie zdołał wymanewrować w polu karnym golkipera Kanonierów. W 29 min. Arsenal mógł podwyższyć wynik - Oxlade-Chamberlain wyłożył piłkę stojącemu prze pustą bramką Walcottowi, ale uczynił to zbyt mocno, w efekcie skrzydłowy nie zdołał zamknąć akcji. Łudogorec miał przewagę w posiadaniu piłki (w pewnym momencie ponad 60%) i nadal groźnie atakował - w 32 min. Wanderson uderzył sprzed pola karnego w słupek. Chwilę później Walcott dostał świetne podanie z głębi pola, ale przegrał pojedynek ze Stojanowem. Reprezentant Anglii zrehabilitował się w 42 min., zdobywając gola fantastycznym strzałem z dystansu. Mimo dwubramkowej straty piłkarze mistrza Bułgarii mogli być zadowoleni ze swej gry w 1. połowie. Niestety, sił i zapału wystarczyło im tylko na 45 minut - po przerwie trzeciego gola dla Kanonierów zdobył Oxlade-Chamberlain, a Łudogorec coraz rzadziej odpowiadał atakami. Oezil ustrzelił klasycznego hat-tricka, mimo że Arsenal grał na coraz większym luzie i na pół gazu - gdyby było to konieczne, piłkarze Wengera strzeliliby więcej goli (swoich szans nie wykorzystali min. Oxlade-Chamberlain, Lucas Perez i w doliczonym czasie gry Bellerin). Szkoda, bo w 1. połowie bułgarski zespół pokazał naprawdę dobry futbol. Teraz Łudogorec czekają dwa mecze u siebie - z Arsenalem i Basel. Mam nadzieję, że coś w nich ugrają i załapią się na 3. miejsce w grupie i grę w LE.

Wróć do „Puchary Europejskie”