Dresiarze!

Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post autor: kulekfcb » 27 sie 2005, 9:52

Niggaz pisze:Dzisiaj wybieram się do klubu i jak zwykle droga powrotna to jakieś 6 km (może trochę mniej - nie wiem dokładnie) przez miasto po 3:00 w nocy samemu. O tej porze bywa, że jest pusto ale z drugiej strony jeżeli będe przechodził obok innych klubów po drodze to akurat trochę ludzi może być a więc zagrożenie rośnie. Przeważnie wracam z ekipą ale dzisiaj to raczej będzie mało prawdopodobne ale autopilot doprowadzi mnie do domu. Zawdiego rozumiem w 100% bo po pijaku to każdy jest mocny. Odnośnie takich sytuacji kiedy nie przeciwnik ma przewagę liczebną to trudno doradzić coś jednoznacznie ale ucieczka po pijaku to nie jest dobry pomysł a przecież koma dobrowolnie też nie oddam. Można spróbować zawsze improwizować o ile coś trochę kojarzymy. Można postraszyć, można strugać kozaka po prostu. Zależy na kogo trafimy po prostu. Czasem dwóch na jednego to żadna przewaga bo jeden po jednym ciosie może zostać wyłączony z walki a drugi straci pewność i sytuacja się odwraca. Można nawet wyjść z zyskiem z takiej konfrontacji ale ogólnie lepiej unikać takich zwarć. Liczę, że dzisiaj miasto będzie puste.
100 % racji. Ja tak samo nie oddałbym komórki, kiety czy pieniędzy. A czasem jest tak, ze jak idziesz sam a ich jest dwóch i jeb***sz jednego to drugi ucieknie, bo i tak bywa. Dla mnie dresiarze to jest smieszne okreslenie, bo nosze dresy bo mi to sie podoba i jest mi wygodnie, a nie obchodzi mnie to ze jakas stara babcia powie ze jestem dresiarzem czy blokersem. Wy myslicie ze jak ktos idzie w dresie to jest dresiarzem, gówno prawda

Wróć do „Hyde Park”