Real Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 27 sie 2005, 11:50

Niggaz pisze:I tu właśnie się mylisz ale to i tak nie ma znaczenia. Robinho wypowiadał się niejednokrotnie, że marzy o grze w Barcy ble ble ble ale wtedy jeszcze mówił, że nie opuszcza Santosu póki co. Szybko jednak poczuł hajs i zakochał się na zawołanie w Realu
Wlasnie o tym napisalem pozniej:
Krzysztof Jarzyna pisze:abstrahujac od slow Robinho o wymarzonym Realu, ulubionym klubie itd. i biorac po uwage, ze mialy one wiecej wspolnego z dobrym wrazeniem, tudziez marketingiem,
:wink:
Niggaz pisze:ale po co udawać głupszego niż norma przewiduje i najpierw pier...* farmazony a później zmieniać zdanie.
Ale to jest przeciez element pilkarskiego folkloru. skoro u nas przyjezdza taki pilkarzyk z Balkanow i mowi, ze tak kocha klub, ze swojej corce da na imie Legia, a pozniej okazuje sie, ze juz wczesniej wiedzial, ze bedzie mial syna, to czego wymagac od ludzi za ktorymi ida wielkie pieniadze.
sam przyznaj co by sie dzialo, jakby sie "upieral" przy milosci do jednego klubu a poszedlby do jego rywala, jakie mialby tam przyjecie. pilkarz jest jak dziwka - pojdzie tam gdzie mu wiecej dadza. i taka jest prawda, a wszystkie farmazony o milosci to trzeba traktowac z przymruzeniem oka.
Niggaz pisze:dla jego samego lepiej było by pozostać jeszcze w Santosie albo przejść za mniejsze pieniądze, pod mniejszą presją, z mniejszymi oczekiwaniami do jakiegoś średniego klubu z Holandii albo Francji.
Ty naprawde uwazasz, ze Robinho moglby pojsc do sredniego klubu holenderskieczo czy francuskiego? w momencie kiedy ustawialy sie po niego w kolejce najwieksze kluby swiata? jakos nie wydaje mi sie.

Wróć do „Hiszpania”