Joyce odchodzi żeby zostać trenerem Wigan. Podpisał 3,5 letni kontrakt.
Szkoda bo gość od 8 lat był w MU i robił świetną robotę w rezerwach. To był mój typ na trenera jeśli klub miał poprowadzić ktoś "z wewnątrz". Trudno się mu dziwić, że ma ambicje na coś więcej, trzeba mu życzyć sukcesów w Wigan. Liczę, że jeszcze wróci na OT.



