A co do prawdziwego Absinthu to chyba go juz nigdzie nie dostaniesz, bo jak napisalem, stezenie tujonu jest regulowane jakimis tam przepisami. a te pierwotne, ktore chlal jak najety chociazby Picasso, to byly delikatne siekiery
Ja nigdy go nie pilem, chociaz raz w Pradze bylismy blisko, ale ostatecznie zadecydowala cena, ktora byla wyzsza niz zwyklej vódeczki, a wyszlismy z zalozenia, ze niewazne co, wazne zeby skopalo
w kazdym razie jak juz sie uraczysz, to napisz jak bylo



