I wreszcie post na temat. Długo musiałem czekać. Brawo Ty.
Choć i tutaj 100% pewności nie ma, myśle że rozumiesz znaczenie uzytych tam zwrotów, takich jak: "niektóre źródła historyczne, "jakoby brał ślub", itd. Bo nie ma mozliwości podwazać już w żaden sposób stwierdzenia: "Rzymskie prawo naturalnie nie uznawało takiego związku za prawnie obowiązujący".
A zatem prośba do pedałów/gejów/homoseksualistów: weźcie sobie ślub, nawet w Polsce, ale taki który nie będzie prawnie obowiązywał. Czyli w gronie przyjaciół, a udzielić go mogę nawet ja. Wyjebane.



