Real Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post autor: Toudinho » 27 sie 2005, 17:23

Pierwszy mecz z Robinho na starym kontynencie jaki zagrał to Brazylia vs Grecja. Co Robinho zagrał wie kazdy kto oglądał zresztą co gral w turnieju zwanym Puchar Konfederacji kazdy wie. Stzrelal asystował dryblowal, przyćmil kilka gwiazd grających od kilku lat na starym kontynencie. W Santosie grał nieprzeciętnie, był to najlepszy pilkarz grajacy w Brazyli. Teraz ma szanse dostać nagrode jako najlepszy mlody pilkarz. Jeszcze nie mamy prawa go oceniać, jutro zagra pierwszy mecz pewnie będzie to 30 min z lawki. Nie wiemy co pokarze, ale mozemy tylko przeczowac że zagra jak zawsze na bardzo wysokim poziomie. A to, że Ronaldo, Ronaldinho trafiali do wielkich (PSV czy PSG to male :?: ) klubów to nic dziwnego, Daniele Carvalhio, Vagner Love czy Adriano tez trafili do wielkich klubów. Dwaj pierwsi trafili do CSKA z którym zdobyli UEFA, którego nie mogla zdobyć Braca grając w tych rozgrywkach, a Adriano to już inna bajka trafił na bardzo głeboką wode bo na wielki Inter, potem Parma i co gra kazdy wie. Ronaldo nie był pełnoletni gdy trafił do wielkiego w tamtych czasach PSV zresztą nadal jest wielkie bo grali w pol finale LM do, którego od 3 lat nie moze dojśc Real a barca sam juz nawet nie wiem :wink: od ilu lat :) . I tez gracze rzueceni na głęboką wode Alex, Gomez stanowili o sile defensywnej Holenderskiego giganta. To jak zawodnik będzie grał zalezy tylko od niego samego, oczywiście mowi się o czasie na aklimatyzacje, ale to ma wedłóg mnei małe znaczenie. Mozna się zepsóć tak jak np. super wielki mega talent Giovanni czy jak mu tam ktory przeszedl do barcy za ogromną kase, o ktorym wszyscy zapomnieli :wink: Większość z piłkarzy rzuconych na glęboką wode gra znakomicie Alex, Gomez, Carvalhio, Diego, Maicon, Nilmar...nie sądze by Porto, PSV czy Lyon były słabymi klubami. Fakt faktem burza medialna z Robinho jest ogromna, moze grać słabo bo jest na nim ogromna presja, sam nr. 10 mowi wiele nie byle kto nosi 10 w takim klubie jak Real. Jedenye co moze go zepsuć to jego psychika jeśli nie wytrrzyma presji nie będzie mu wychodzilo, tak mi się wydaje ale napewno sobie poradzi.

Wróć do „Hiszpania”