Jakże teraz żal straconych tych dwóch punktów w Kazachstanie, mogło być naprawdę wspaniale po tej jesieni, a tak to jest ino dobrze. Jednak Azja to trudny teren i tam potracili punkty już Polacy, Rumuni i Czarnogórcy, a więc prawie wszyscy.
Największe plusy za to, że się nikt nie wykartkował, bo aż nie chce myśleć co to będzie, jak Lewy wypadnie.
Duńczycy odpaleni, Rumuni odpaleni, teraz czas na Czarnogórę i w marcu można już zamykać rywalom furtki do pierwszego miejsca.
Oby się nie zesrało w te niecałe pół roku.


