Kiedyś potrafiłem oglądać puchar Grecji, drugą hiszpańską i jakieś azjatyckie reprezentacje.
Z biegiem czasu tego żałuje. Przez tę chorą piłko zajawkę straciłem mnóstwo okazji by robić coś bardziej przydatnego i rozwojowego.
Szkoda czasu, chleba z tego się nie upiecze. Chyba, że człowiek byłby jakimś dziennikarzem sportowym albo komentatorem.



