Kolejny mecz? W lidze wygraliśmy ostatni raz u siebie we wrześniu.
Zwycięstwo zawsze cieszy, szczególnie odniesione w takim stylu. Dziwne jest jednak IMO, że tak się spinamy na Ligę Europy i wystawiamy wszystko co najlepsze. Zmiana wprawdzie była na pozycji bramkarza, ale w składzie (nie mówiąc nawet o pierwszej 11-stce) ponownie zabrakło miejsca dla jakiegokolwiek młodzika.
Prawie wszyscy grajkowie zagrali dobrze, bądź bardzo dobrze, ale podkreśliłbym renesans formy Rooney'a. Szczerze mówiąc myślałem, że już się skończył na tym poziomie, a tu kolejny dobry mecz gdzie miał swój niemały wkład w zdobywane bramki.
A no i oczywiście znowu Antek pokazał ile dla nas znaczy. Bestia.


