O meczu nie ma co mowic, bo wiadomo, ze to wypadek przy pracy i normalnie to Barsa wygrywa z Alaves 99 na 100 razy. a ze akurat teraz trafil sie ten 1% to sie mozna tylko cieszyc
Chcialem o czym innym - a mianowicie o Bonano. Objawil sie kolejny "niechciany", ktory "msci sie" na swoim poprzednim klubie. W ogole PD to specyficzna liga, bo chyba jest tam sie latwiej zmotywowac. Wczorajszy przypadek Bonano tylko to potwierdza - wczesniej takimi mscicielami byli chociazby Riquelme czy Eto'o i Milito dla Realu. Ciekaw jestem z czego to wynika, ze taki Bonano cale zycie gra na poziomie Majdana i nagle, akurat w spotkaniu z Barsa wychodzi mu mecz zycia.
A swoja droga przy okazji Ronaldinho
Anka pisze:Zdarzały mu się wpadki przy strzelaniu wolnych, ale widać było, że jest zdenerwowany. A to źle wróży.
Zalezy dla kogo



