F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
chuck29
Skład B
Skład B
Posty: 86
Rejestracja: 06 lip 2016, 15:27
Reputacja: 41
Kontakt:

F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: chuck29 » 25 lis 2016, 14:46

Dr.Football1 pisze: Czytam teraz na TT, ze w styczniu dostepny bedzie Marc Cucurella, znany takze jako Cucu. Dziwne, ze Barca puszcza lekka reka takie talenty. Chlopak jest swietnie wyszkolony, a do tego okropny walczak i jedna z gwiazd Juvenil A.
Lucho kładzie laskę na La Masię, ot co. O casusie Grimaldo powiedziano już chyba wszystko. Coś nie do pomyślenia, że najlepszy gracz B nie dostaje cienia szansy i zostaje sprzedany za grosze w połowie sezonu, a w klubie zostaje Adriano "nie muszę nikomu nic udowadniać" Correira. Że przez te pół roku by sobie i tak nie pograł i się nie rozwinął? Cóż, w Benfice do czerwca też grał tyle co kot napłakał. A nie przeszkodziło mu to być później najlepszym (a przynajmniej jednym z najlepszych) piłkarzy Orłów w presezonie i przełożyć te osiągi na sezon ligowy. Taki Marlon zagrał po przyjściu do klubu bodaj 5 meczów w B, by z miejsca wskoczyć do pierwszej drużyny. Nie kwestionuję jego klasy, bo gra świetnie, ale boli trochę, że taki Tarin będąc w poprzednim sezonie najlepszym stoperem w B nie pograł ani w pretemporadzie, ani nawet nie był/nie jest (teraz akurat ze zrozumiałych względów) powoływany choćby na treningi z pierwszą drużyną, ani choćby raz nie zasiadł na ławce pierwszej drużyny rok temu. Podobnie rzecz ma się z Nillim. Przyszedł z Las Palmas, pokazał się z fajnej strony w ofensywie w B, ale ze znacznie gorszej w defensywie, a mimo tego to on dostawał powołania przy przetrzebionej kadrze do A, a nie Palencia, notujący właśnie fantastyczny sezon i grający piekielnie równo od początku, czy to na lewej, czy na prawej stronie obrony. Nie muszę dodawać, że to też Canterano. Ja wiem, że klub, co zrozumiałe, nastawiony jest na sukces tu i teraz, ale mimo wszystko nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zaplecze stanowili ci najzdolniejsi ze szkółki. Notabene bez takiej polityki dziś moglibyśmy nawet nie myśleć o sukcesach "tu i teraz", bo Pedro, Busquetsa czy Pique mogłoby nie tyle nie być w klubie, co wręcz na futbolowej mapie świata. I tak np. wolałbym mieć wciąż Grimaldo jako substytut dla Alby niż Digne, który w żadnym meczu nie zbliżył się do poziomu, który w Benfice prezentuje Alex.

Wróć do „Hiszpania”