Jak dla mnie Enrique do wywalenia jeszcze w tym roku. Można powiedzieć, że w sezonie trypletu też go zwalniano, ale wtedy machina musiała niejako się rozpędzić. Od pewnego czasu Barcelona jest absolutnie w rękach jednego piłkarza, pomiędzy MSN nie widać chemii, szczególnie Suarez biega jakby był jakimś Munirem. S. Roberto doskonale sprawdza się jako obrońca przeciw słabym, jednak na tle solidnych jest amatorem. Linia pomocy również jest absurdalna i płacze za panem typu Xavi. Na Anoeta taki gość jak Illaramendi zjada Rakitica i tego typka kupionego z Valencii na jednym wdechu. Nie ma gry z kontrataku, nie ma prostopadłych piłek, nie ma Messiego na fałszywej dziewiątce, nie ma gry w trójkątach. Nie ma absolutnie niczego, z formą i taktyką na czele. Drużyna nie wygląda nawet źle pod względem fizycznym, jednak większość grajków zupełnie nie wie co ma robić na boisku. Nie tak dawno doskonale zdawali sobie sprawę co robić nie tylko gdy mają piłkę, ale nawet gdy jej brakuje. Teraz to jakaś Osasuna w koszulkach blaugrana.
Enrique przeprowadził jedną zmianę w meczu. W przerwie.



