Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: blackmore » 29 lis 2016, 1:06

red85 pisze: Czemu ludzie są tak źli? Bo jeszcze w grudniu mówili, że gorzej niż za Luja być nie może. Że można by zatrudnić byle kogo i uratowalibyśmy LM. (...) Dziwisz się więc tym, którzy są sfurstrowani?
To, że sfrustrowani nie, ale dziwię się takim tezom. Pisałem, że Mourinho wydaje mi się wątpliwym wyborem na stanowisko managera Manchesteru, ale skoro go zatrudniono, to chcę się temu przyjrzeć. Poza tym nie lubię przesadnego oceniania zanim ktokolwiek zacznie pracę. W Chelsea swego czasu cieszono się, że przyjdą Scolari, Villas-Boas... Efekty pracy tych panów znamy, a wydawało się, że będzie sympatycznie. W drugą stronę też to może działać.
red85 pisze: A mielismy wtedy o jakieś 2/3 topowych grajków mniej.
Nigdy bym nie był pewien, że gwiazdor Bundesligi z miejsca poczaruje w Premier League. Tak samo nie wiem skąd przekonanie, że Pogba jest na ten moment wart tyle, ile za niego zapłacono. W Juventusie kozak, ale czy to go czyni topowym grajkiem? Już pisałem, że jak dla mnie, on ma ogromny talent, ale tym samym jeszcze wiele do udowodnienia. Kupiliście utalentowaną melodię przyszłości, która jednak cudu na pstryknięcie palcem nie zrobi. Nie w nowej lidze i nie w drużynie, która od 3 lat jest w takim chaosie. Pogba powinien przyjść na zbudowane, jako uzupełnienie mocnego składu, a nie przychodzi i "rób Pan różnicę". To dobry transfer, ale nie wiem, skąd myślenie, że od razu odpali. Paradoksalnie, ten gość ma niewielkie doświadczenie. Ogranicza się ono do Serie A oraz jednego udanego sezonu w Lidze Mistrzów. To nie jest aż tak wiele, aby móc mieć przekonanie, że to gwarancja natychmiastowego skoku jakości. Poza tym... on chyba obecnie robi progres. Czuje się swobodniej, gol ze Swansea, w niedzielę piękna asysta... Może potrzeba czasu, a nie zajebistości na już.
red85 pisze: A to właśnie wyniki miały przemawiać za Mou.
Jeżeli mówimy o wynikach typu zwycięstwo, remis, porażka, to ok, nie jest pod tym względem różowo.
Jeżeli mówimy o wynikach jako zajętym wysoko miejscu na koniec sezonu albo zdobytym trofeum, to nie wiem, skąd taka dyskusja w 1/3 pierwszego sezonu pracy.
red85 pisze: Dlatego tak mocno optowałem za kontynuacją pewnej filozofii,
Czyli braku stylu? Ok, doceniam posunięcia van Gaala względem młodzieży, bo nawet mnie się miło patrzyło na takiego Borthwicka-Jacksona, ale bądźmy poważni. Gość po dwóch latach pracy nie osiągnął NICZEGO. Mourinho u siebie remisuje z Burnley, zaś van Gaal, mając beznadziejną konkurencję w walce o mistrzostwo, przegrywał na Old Trafford z Norwich... W Lidze Mistrzów dostał łatwą grupę, to sobie grał na remis w Moskwie, a u siebie dzielił się punktami z PSV... W dodatku niektóre ważne transfery za jego kadencji to niewypały (Depay, Rojo, częściowo Schneiderlin i Blind, w sumie Darmian też zniknął po dobrym początku). Dziwisz się, że niektórych to denerwowało?
red85 pisze: Bliiżej nam do zeszłorocznej Chelski, niż tej co zdobywała majstra.
Jak mi wskażesz mecze zeszłorocznej Chelsea, w których była tak blisko zwycięstwa, jak w meczach z Arsenalem, Burnley, Stoke i West Hamem, i wykreowała tyle ciekawych akcji, to będę wdzięczny.
Z kolei ta, co zdobywała mistrza, była efektem konkretnego planu budowy, który trwał minimum jeden sezon. Nie 5 miesięcy.


Może na koniec dodam, że ja nie twierdzę, że na 100% Mourinho osiągnie to, czego oczekujecie. Ja nie twierdzę, że wypali jako człowiek, który przywróci Manchesterowi charyzmę, wywalczy mistrzostwo kraju, zawojuje Ligę Mistrzów i wyszkoli szereg młodzieży.

Jemu się może nie udać tak samo, jak innym i może spartaczyć po całości, jak np. w trzecim sezonie w Chelsea.

ALE uważam, że pewne uwagi, jakie się pojawiają na tym etapie sezonu, są nie do końca uzasadnione.

Jeżeli w maju Manchesteru nie będzie w TOP4, a do tego nie wygracie Ligi Europy, to nie będę mieć problemu, aby przyznać, że tak, Mourinho okazał się niewypałem, ponieważ niczego nie buduje i nie rozwija tego zespołu, wszak to moim zdaniem należy do jego obowiązków jak na pierwszy sezon pracy po burdelu, jaki tutaj zastał w momencie przyjścia.

Wróć do „Anglia”