1.I nie jest gorzej. Jest lepiej, gra jest z pomysłem, co za Luja było tylko gdy grał 4-3-3 w drugiej części pierwszego sezonu.
2.W zeszłym roku ligą trzęsło Leicester. LFC i Chelsea były w głębokim kryzysie, niezależnie od tego kto ich prowadził, a City nie miało takiej ekipy jak teraz i wiedzieli że grają dla zwolnionego trenera. Liga była w rozpadzie, a teraz jest w uderzeniu. Przy takiej formie innych jak w zeszłym roku, United teraz byłoby od 2. do 4. walcząc z Totkami i City goniąc LC. Frustracja brała się z tego, że nie potrafiliśmy wykorzystać słabości innych i z odpadnięcia w grupie LM, jak Totki teraz.
Raczej, że się wzmocniliśmy i że mamy szeroką kadrę, a kilku zawodników musi odbić. Ani Schneiderlin, ani Depay, ani Darmian, ani Schweinsteiger się nie odbili. A bez pierwszego i ostatniego z nich, mamy dziurę w środku pola co 3 dni, bo Carras ma swoje lata.



