Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: blackmore » 29 lis 2016, 11:44

red85 pisze: Nie rozumiem natomiast Twojej krucjaty w tym temacie. Znaczy się mamy siedzieć cicho, obserwować i cieszyć się, że po wydaniu fortuny przynajmniej lepiej wyglądamy (bo nie punktujemy) w meczach z dużo niżej notowanymi zespołami (bo z czołówka póki co jest gorzej) ?
Nie, bo błędy Mourinho należy wytykać, ale jest jego piąty miesiąc pracy, a padają stwierdzenia, że on nie daje tego, co rzekomo gwarantował. Nie rozumiem, na jakiej podstawie urodziło się to hasło, że van Gaala zwolniono po to, aby Mourinho z miejsca dał wyniki. Dlatego staram się zrozumieć Wasze oczekiwania względem jego pierwszego sezonu pracy. Jedni chyba chcieli mistrzostwa, inni TOP4... Za dużo jest tego operowania nazwiskiem Portugalczyka, a za mało spojrzenia na to, w jakiej ostatnio sytuacji był Manchester.

Moim zdaniem jego pierwszym obowiązkiem jest dokładnie wypróbować zastane siły kadrowe, nie spalić z nowymi transferami (Ibrahimović, Pogba, Mchitarjan), wskrzesić w Manchesterze charyzmę i silną mentalność. To ma na nowo być zgrana paczka dwudziestu-kilku ludzi. Na ten moment problemem są wyniki, ale chęci, parcia do przodu i mniejszego bądź większego progresu u niektórych zawodników, jaki nastąpił w ostatnich tygodniach, nie brakuje.

Nie twierdzę, że macie skakać do sufitu z radości i po każdym remisie u siebie uchlać się do nieprzytomności, bo takie to dla Was zrobiło wrażenie, ale mam wrażenie, jakoby Portugalczyk był już niemalże na wylocie. Jest 1/3 sezonu, a Mourinho miał najtrudniejsze zadanie z wszystkich nowych managerów. On w tabeli nie jest za plecami Burnley, czy Stoke, lecz właśnie tych sześciu ekip, które przed startem rozgrywek były w bardziej korzystnym położeniu.
red85 pisze: Stylu/filozofii to nie widać teraz. Z jednej strony potrafimy zupełnie się chować i pozwalać rywalom na wiele(Liverpool, City), z drugiej chcemy być tą bardziej aktywną stroną.
Nie wiem, czy z jednej strony, bo mecze, o których wspomniałeś, miały miejsce w tym gorszym dla Manchesteru okresie sezonu. W ostatnich tygodniach trwale jest ta druga strona. Oczywiście, biorę poprawkę na to, że z mocniejszych przeciwników graliście tylko z Arsenalem.
red85 pisze: Nie wiem skąd wniosek jakoby panowało tu przekonanie, że Pogba jest warta tyle, ile za niego zapłacono(?!).
Chodziło mi o te niespełnione oczekiwania. Pogba to młody zawodnik w nowej lidze. Dałbym mu czas, aby odpalił i to w klubie, w którym na pewno nie jest mu to łatwo uczynić. W Barcelonie obok Iniesty, czy Messiego albo w Realu z Kroosem i Modriciem na pewno miałby większy komfort. Do Manchesteru przyszedł i właściwie z miejsca wszyscy na niego patrzyli, czy już się popisze wybitnym zagraniem. Miał prawo w pierwszych tygodniach nie czuć piłki, tej walki fizycznej, innego tempa akcji niż w Serie A itd. Grunt, aby zaczął grać coraz lepiej, a obecnie chyba to się dzieje. Wiesz, to nie Fàbregas, który po latach gry w Arsenalu, wrócił do Anglii i do momentu kontuzji inkasował asystę za asystą. Hiszpan musiał sobie tylko przypomnieć, jak to się robi w Premier League. Pogba ma większy potencjał od Fàbregasa, ale musi się tego jeszcze nauczyć i to czyni.
red85 pisze: Co do transferów to Blindowi daleko do niewypału, Rojo i Darmian tymczasem grają za obecnego managera całkiem sporo. Jeśli są więc niewypałami to pała dla tego, co na nich stawia bo alternatywy są.
Pisałem o van Gaalu. Za jego kadencji kilku tych, których sprowadził, zawodziła. To mogło irytować kibiców. Nie spieram się, że Mourinho może z nich korzystać, aby przywrócić optymalną formę. O ile jest to dla niego możliwe.
red85 pisze: Wspominając jednak fatalne mecze z Norwichami wypada dla zachowania symetrii wspomnieć również o świetnej dyspozycji w meczach z ligowym topem.
Nie no, w drugim sezonie pracy to już obowiązkiem jest nawiązywanie równorzędnej walki z ligowym topem. Na to nawet nie patrzę, ponieważ tak samo świetnej dyspozycji wymagałbym od Mourinho w 17/18 na Old Trafford. Zresztą piszesz o nie w pełni określonym stylu gry u Mourinho, a wyniki van Gaala w drugim sezonie jego pracy pokazują, że nie było wymaganej stabilności. Pewnie o wypracowanie nie takiej chimeryczności chodziło kibicom United po dwóch latach pracy Holendra.
red85 pisze: A przecież każdy w grudniu mówił jak to zatrudniwszy byle kogo nagle zaczęlibyśmy punktować na miarę potencjału,
Tzn. wiesz, ja nie pisałem, że Mourinho, Tuchel, czy niech to będzie nawet Bilić, sprawi, że zaczniecie punktować. Nie wiem, dlaczego tak często to wspominasz.

Wróć do „Anglia”