Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post autor: Pisakk » 28 sie 2005, 14:29

Gem16 pisze:mam pytanie czy aimar w tym meczu gral od poczatku??
Tak, Aimar rozpoczął mecz od początku i jak już można było przeczytać wyszło to wszystkim na dobre (może poza zawodnikami Betisu :wink: ). W drugiej połowie został jednak zmieniony przez bodajże Marchenę, ale to chyba dlatego, że Aimar miał krótszy sezon przygotowawczy.
Gem16 pisze:bo barzo lubie jego gre a w ostatnim sezonie to on byl ty rezerwowym nie wiedziec czemu.
Masz racje. Na szczęście odszedł Ranieri (niech no ja cię kiedyś spotkam :twisted: ) a później Antonio Lopez, którzy za bardzo nie widzieli go w swoich koncepcjach. Teraz przyszedł Quique Flores i wygląda na to, że na razie Aimar będzie pewniakiem.
*_For_zaza_Milan_* pisze:Na poczatku mnie troche zaskoczyli grajać skłdem z popszedniego sezonu mimo tylu transferów ale okazało sie że to był dobry krok. Wieksza gwarancja pawności
No Zaza, ja też byłem trochę zaskoczony. W przerwie dokonano aż 8 transferów a tu wybiega taki sam skład :shock: . No ale na szczęście gra wyglądała dobrze.
*_For_zaza_Milan_* pisze:P.S. Swoja droga chyba Olivera ma uraz do "Ches" za ta ławke dwa lata temu. Rzucał sie jak ... a jak złapał Ayale za włosy to mysłem że znów On i Joaqinu będą płakać po meczu jak w popszednim sezonie na Camp Nou gdy 3:3 w 94 minucie [Gio] i zły rozpaczy. Tylko tym razem by ich inaczej lali

Hehe - też to zauważyłem. Dziwne, że Oliveira tak się zachowywał. Jak złapał Ayalę za włosy to myślałem, że będzie z tego większa przepychanka. Dobrze, że Vicente stał daleko bo ten to się nie patyczkuje :twisted: :lol: .

A po meczu trudno by było Joaqina przypisać do zespołu Betisu. Cieszył się, śmiał. Nie wyglądał jakby mu było przykro z powodu porażki :lol: .

Pozdrawiam :wink:

Wróć do „Hiszpania”