Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: Morrow » 02 gru 2016, 18:08

Ta, popiszemy sobie a to i tak nic nie da. Doktorek jak wcześniej nie wysłał CV do żadnego klubu, żeby dostać szansę na skauta, tak pewnie dalej tego nie zrobił.

I to jest smutne Jacku. Wybacz odrobinę prywaty skierowanej bezpośrednio do Ciebie, nie mam zamiaru Ci tu grzesiakować ale zaraz pewnie kolejny raz wygrasz konkurs na MVP tego forum (zasłużenie!), nazbierasz od cholery lajków przez kolejny rok, przeczytasz trochę motywujących i miłych słów na swój temat, ludzie poklepią Cię po plecach ale to i tak nic nie zmieni. Trochę ponarzekasz na swój los, kilka razy się najebiesz przy piątku albo innej okazji, czasem coś Cię zaboli, czasem napiszesz coś śmiesznego, zamiast vloga wpadniesz na inny pomysł, z którego się wycofasz, przeżyjesz kolejny sezon z Atletico, przesuniemy kolejne kartki kalendarza i spotkamy się tu za rok w tym samym miejscu Twojego życia.

Masz w sobie rzadki ale bardzo cenny dar, którego Ci szczerze zazdroszczę - Ciebie nie da się nie lubić. Specyficzny ale fajny z Ciebie gość, zjednujesz sobie bardzo łatwo ludzi, stąd tu tyle miłych i motywujących głosów bo nawet, mimo tego, że ze zdecydowaną większością tu obecnych, nie zobaczysz się osobiście nigdy w życiu, to jestem w pełni przekonany, że osoby, które tu piszą dobrze Ci życzą zupełnie szczerze. Gdybyś był szanowanym biznesmenem albo specem IT pewnie byśmy tu nie dyskutowali na ten temat ale tak się złożyło, że nie jesteś i możemy na bieżąco śledzić Twoje robolskie życie.

Poza tym, że ludzie Cie zwyczajnie lubią, masz też tę swoją pasję do młodych talentów. Widzą to wszyscy tu obecni, a o użytkownikach tego forum można napisać wiele ale na pewno nie to, że nie znają się na piłce nożnej. Mając te dwa silne oręża w dłoni mógłbyś spróbować wyrwać się z tej patoli, w której tkwisz i na którą często narzekasz żeby podbić świat skautów. Mógłbyś ale nawet nie spróbujesz.

I to jest zajebiście smutne bo najbardziej lubiany gość na tym forum, zamiast wypatrywać cracki dla Atletico Madryt albo chociaż Górnika Łęczna woli być robolem na emigracji jęczącym na swój los. Nikt nie mówi, że jest albo będzie łatwo, to banały ale w każdej dziedzinie trzeba dać z siebie te 120% albo i więcej, 10 razy dostać po dupie żeby raz ktoś się uśmiechnął i kilka razy upaść ale to niezbędne żeby spełniać marzenia. Ty masz wędkę, jezioro ale z tylko sobie znanych przyczyn, wolisz ograniczyć się jedynie do szukania robaków w ziemi, które chowasz do słoika i zabierasz do domu. Dziwi mnie to o tyle, że w tym roku miałeś sporo problemów zdrowotnych, które powinny dać Ci do myślenia, że życie i kalendarz nie będą Cię oszczędzać. Zamiast wziąć się w garść i zrewolucjonizować swoje życie, wypruć z siebie flaki żeby spełnić marzenie wolisz nawet nie spróbować, jęczeć i dalej wegetować w obecnej formie. Gdybym Cię nie lubił by to po mnie spływało ale tak nie jest i boli mnie jak marnujesz swój potencjał.

Idę o zakład, że jeśli nie zmienisz nastawienia to na starość, kiedy już będziesz w Białymstoku dożywał swojego życia i analizował je, zapłaczesz nad samym sobą i sam sobie będziesz zadawał pytanie dlaczego nawet nie spróbowałeś. Z całego serca Ci tego nie życzę.

Pozdrawiam.

Wróć do „Hyde Park”