Dobry dzień dzisiaj. Najpierw City - Chelsea, potem Gran Derbi, po 18 derby Londynu a wieczorem na dożynki Juventus albo Atletico.
Z czego wynika taka nijaka godzina meczu Barca - Real? Nie wiem jak wam ale po ostatnich latach, ja doszedłem do tego etapu, że przejadły mi się już te starcia Barcy z Realem. Obejrzę chętnie ale ten mecz nie wywołuje u mnie żadnych emocji. Bardziej sobie ostrzę zęby na pierwsze starcie Conte z Guardiolą w Anglii.



