Oczywiście, że liczy się wynik. Nie chodzi o gdybanie tylko wyciąganie jakichś głębszych wniosków z tego meczu i porównywanie trenerów. Tutaj nie jesteśmy świadkami jakiegoś geniuszu jednego trenera, który ośmiesza drugiego, mecz jest na styku + Taylor jest dziś 12 zawodnikiem Chelsea. Chwała Conte za to co robi z Chelsea ale IMO City nie ma się dzisiaj czego przy The Blues wstydzić. Tak mogło być po meczu z Totkami ale nie w dzisiejszym spotkaniu. Jeśli wyrównają nikt raczej nie napisze, że na to nie zasłużyli.



