ja najpierw chodzilem do osiedlowych karynek i placiłem 15, potem do turbomodnego salonu, do którego przyjezdżają się strzyc babki z drugiego końca polski i placiłem 30, poszedłem do barbera i mi powiedzial, ze mialem źle przedzialek zrobiony xD poprawił, zrobił elegancką fryzurę, doradzil jaką pomadę dobrać, wszystko super
nie planuję już w swoim życiu nigdy iść do normalnego fryzjera, barber shopy to jest jednak zupelnie inna półka



