No a po drugie to będę się starał zamieszczać tu wszystkie moje sny. Postanowiłem sobie zrobić mały sennik, nie chce mi się tego pisać w zeszycie jak pamiętnik, ani w wordzie, więc się podzielę tym tu i przy okazji w przyszłości będę mógł sobie to czytać i rozkminiać.
A wszystko przez to, że dziś miałem strasznie satysfakcjonujący sen. Nie pamiętam, czy był w ogóle jakiś początek. Pierwsze przebłyski były takie, że byłem z jakąś Brazylijką w Rio de Janeiro. Wiem, że to było Rio, bo potem tańczyliśmy sambę na Copacabanie, ale o tym potem. Więc byłem z nią i to była chyba moja dziewczyna - ciało miała świetne, wiem też, że miała uroczy uśmiech, w którym się zakochałem, ale teraz najśmieszniejsze - nie pamiętam jej twarzy, choć wiem, że miała włosy do łopatek rozpuszczone, troszkę kręcone, takie super w sumie.
No i tyle zapamiętałem, strasznie żałuję, że nie pamiętam jej twarzy.



