Widziałem. Myślę, że zza bramki będzie wyglądało jeszcze lepiej ale bądźmy racjonalni. Każdy kto grał w piłkę wie, że w tej sytuacji kiedy napastnik był tak blisko od bramki, praktycznie bez żadnej presji obrońcy, bramkarz naprawdę nie miał nic do zrobienia. De Gea też popełnia błędy i nie jest bezbłędny ale IMO szukanie jego winy w tej sytuacji to zwykłe czepialstwo. McArthur nie strzelał z ostrego kąta, mógł uderzać gdzie chciał, jakby De Gea trzymał bliższy słupek to by mu otworzył całą bramkę.



