Manchester United (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Kamilo
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 319
Rejestracja: 28 wrz 2004, 14:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Reda
Kontakt:

Post autor: Kamilo » 29 sie 2005, 12:01

Rossi pisze:Tu nie chodzi o umiejętnośc ale o mentalność a w arsenalu następców Vieri pod tym wzgledem nie widac
No może masz racje. Jednak na przykładzie Bayernu moge Ci moge udowodnić, że możn a grać dobrze bez lidera.
Jak wiadomo po wygraniu LM przez Bayern w sezonie 01/02 w naszej drużynie nastąpiła wymiana pokoleń. Odszedł między innymi wspaniały przywódca Stefan Effenberg jego na jego miejsce został zakupiony Ballack. Oprócz Michaela do zespołu mistrza Niemiec dołączyli tacy piłkarze jak: Ze Roberto i Sebastian Deisler. Wszystko wskazywało na to, że następny sezon w wykonaniu klubu z Bawarii będzie znakomity.Jednak było odwrotnie, mimo, że Bayern zdobył Mistrzostwo Niemiec, lecz z LM odpadł już w fazie grupowej, a na powtórzenie sukcesu sprzed roku bardzo liczono. Była to tragedia dla całego Monachium. Pokładanych w nim nadzieji nie spełnił przedewszystkim Ballack. W grze "Bawarczyków" było widać brak zawodnika, który wziął by na siebie cięzar gry. Następny był równie słaby, a moze nawet i gorszy. Nie udało się wygrać Bundesligii na rzecz Werderu Brema. Wszyscy wiedzieli, że czas na zmiany. Zatrudniono nowego trenera Felixa Magatha. Dokonano jeszcze paru znaczących wzmocnien. Pod okiem Byłego trenera VfB Bayern zaczął grać o niebo lepiej. Dalej w druzynie nie ma lidera bo do tej pory nie jest nim Ballack, ale kapitan reprezentacji Niemiec wreszcie gra bardzo dobrze.

Opowiedziałem Ci wskrócie historie Bayernu, nie ma u nas lidera, a jednak potrafimy grać na bardzo wysokim poziomie. Tylko, że przyzwyczajenie się do nowego stylu gry trwało dwa lata. Wcześniej prawie wszystkie piłki przechodziły przez Effenberga on karcił zawdodników za złe zagrania i chwalił za dobre. Teraz nie ma takiego piłkarza.
Może w przypadku Arsenalu ta zmiana stylu nie będzie trwała aż tak długo jak w Bayernie, ale myśle, że udowodniłem Ci, że gra bez tzw "mózgu drużyny" jest możliwa.
Taka sama sytuacja jest w Manchesterze Keane już nie jest takim graczem jak kiedyś i trzeba będzie go zastąpić go innym zawodnikiem. Próbowano na tej pozycji Smitha jednak nie uważam, żeby ten pomysł był dobry.

Wróć do „Anglia”