Real zagral slabo przeciwko Cadiz. Moze i wygrali, ale nie podobala mi sie ich gra. Gdy strzelil Ronaldo to tak jakby cos sie stalo i wszystkim chcialo sie spac niz grac w pilke. Dopiero gol na 1:1 ich obudzil i wejscie na boisko Robinha. Podobal mi sie strzal Helguery, kiedy dostal podanie od mlodego brazylijczyka i strzelil w poprzeczke.
Jak Real bedzie gral tak samo przez caly sezon to napewno nie wygra ligi. Musza sie troche bardziej postarac. Cieszy mnie ze Ronaldo jest w formie.



