blackmore pisze: Słabiutki występ Chelsea, a nie wiem, czy należało się śmiać czy płakać, gdy przy straconych golach ostatnimi stoperami byli... Azpilicueta i Moses. Tak, akurat oni najwięcej zrobią w walce powietrznej. Tym bardziej niezrozumiałe jest, co Cahill robił przed polem karnym, a Luiza to w ogóle nie widziałem.
Przy pierwszym golu Cahil z Luizem zastawili idealną pułapke ofsajdową (wiadac przed dosrodkowaniem jak Luiz pokazuje dokolegów aby zrobili krok do przodu) ale zaspał Moses, który złamał linie i umozliwił Allemu czysty strzał. Przy drugim piłka wrzucona była w strefe za którą odpowiada w defensywie Azpillicueta. Nie winiłbym tu Hiszpana tylko Conte, bo to on podejmuje ryzyko wystawiając niezbyt wysokiego i niezbyt skocznego bocznego obronce w trójce srodkowych.
Ogólnie bardzo słaby mecz Mosesa, który pokazał wszystkie swoje braki. Sredni mecz Kante (wyjątkowo słaby na tle Wanyamy).
Dobrze sie stało dla atrakycjnosci ligi w tym sezonie, że Chelsea w koncu przegrała. Teraz moze byc tylko ciekawiej.



