Skończyłem drugi sezon "Fargo", jeszcze lepszy niż pierwszy, śmiało dałbym 10/10, ale wątek żony Solversona był niestety słaby i nie przypadł mi do gustu. Pomijając ten aspekt to "Fargo" jest rewelacyjne i żałuję, że dopiero teraz się zabrałem do tego serialu.
Mike Milligan to od dziś jeden z moich ulubieńców, świetna postać.
"The Night Of" ktoś oglądał, warto?


