Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 26 lut 2017, 18:39

Ja nie przypominam sobie żeby Capital One Cup był kiedykolwiek traktowany jako priorytetowe trofeum, czy to za Fergusona, czy w innych czołowych zespołach. Puchar, który miło dołożyć do swojej kolekcji ale nic ponadto i nagle nie dopisujmy mu większej roli bo MU gra w finale. Ok, kibicom Liverpoolu dał sporo radości jak go wygrali z Cardiff po latach posuchy ale te rozgrywki zyskały miano Pucharu Myszki Miki nie bez powodu. Przez lata był to poligon doświadczalny dla młodych zawodników bądź graczy rezerw i okazja dla nich do wykazania się. Raczej trudno znaleźć kibica drużyn czołówki PL ubolewającego po odpadnięciu z tych rozgrywek.

Kolejne trofeum do kolekcji to oczywiście bardzo miła rzecz. Jestem w stanie kupić tłumaczenie, że wygrywanie nawet tych pomniejszych rozgrywek to istotny element budowania tożsamości nowego MU. Ale za tym musi pójść coś więcej. Nie wyobrażam sobie chełpienia się wygraniem Tarczy Wspólnoty oraz COC i wmawianiem, że za nami dobry sezon jeśli zespół skończy poza top4 albo bez wygranej LE. Jakbyśmy nie próbowali tego zaciemniać to są priorytety na ten sezon.

LVG rok temu wygrał znacznie bardziej prestiżowy FA Cup, w dodatku w dramatycznych okolicznościach, które mogły wzmocnić zespół ale chyba nikt nie miał wątpliwości, że jego dalsza praca na OT nie ma sensu a ten puchar to była tylko osłoda po gorzkim sezonie, w którym zespół zmierzał donikąd.

Teraz jest inaczej, Mourinho stworzył zespół bardziej konsekwentny i charakterystyczny. Jeśli zdobycie Capital One Cup jest etapem wpajania mistrzowskiej mentalności to ważnym jest abyśmy go wygrali. Tak jak jednak wspomniałem, United musi i celuje znacznie wyżej niż w wygranie tego trofeum a docelowym zadaniem dla Mou jest rywalizacja z powodzeniem z Barceloną, Realem i Bayernem a nie tylko pocieszanie się nagrodami pocieszenia. Myślę, że sam Portugalczyk, choć uzależniony od kolekcjonowania trofeów, zdaje sobie z tego doskonale sprawę. Ten puchar w połączeniu z miejscem w top4 albo wygraniem LE będzie dodatkiem podnoszącym końcową ocenę za ten sezon. Bez wspomnianych wyników będzie jednak trofeum, na które mało kto zwróci uwagę wobec braku spełnienia celu minimum.


Do przerwy 2:1. Trochę lekkomyślnej gry w obronie po obu stronach i momentami wygląda to jak gierka treningowa. Tak przynajmniej wyglądały bramki na 2:0 i 2:1. Na drugą połowę wychodzimy nadal rozluźnieni bo Włoch wyrównuje stan meczu i wszystko zaczynamy od nowa.

Wróć do „Anglia”