Ciężko wyrokować po czterech spotkaniach ale Wisła Kraków może ciekawym projektem. Gra jest momentami szkaradna, nie ukrywajmy,. Ale... punktów 9/12 i nie wygląda to na przypadek, tylko efekt konkretnych pomysłów. Futbol nie jest biznesem zero-jedynkowym, ale szerszą kadrę widać już od pierwszego spotkania. Stilić nie rozegrał więcej niż 15 minut, Guzmics odszedł, Jović odszedł, Popovic odszedł z dnia na dzień- czy jest to w jakikolwiek sposób zauważalne? Czy stracimy coś kiedy odejdzie Mączyński? Prawdziwej jakości wciąż brakuje, ale są tutaj jeszcze nieodkryte możliwości i wydaje się, że fundamenty pod budowę prawdziwej drużyny są położone. Każdy zawodnik, który się nie sprawdzi może zostać błyskawicznie odstrzelony, jak Mójta. Casus Łobodzińskiego, czy Garguły z gigantycznymi pensjami, ciągnących latami klub w dół, raczej już nie grożą.
To taki mały projekcik bezmózgich podobno kiboli:). A mnie tymczasem cieszy normalność.



