Ciągle powracają nasze demony - nieskuteczność i frajerstwo. Po raz enty w tym sezonie masakrujemy rywala, stwarzamy sobie mnóstwo okazji i nie potrafimy wygrać. To jest dramat. Przez 45 minut graliśmy na własnym terenie z przewagą 1-go zawodnika przeciwko drużynie, która ostatnio przegrywa wszystko jak leci tracąc przy tym sporo bramek. I co? nie potrafimy wbić ani jednej bramki. To jest kompromitacja.
Mecze w tym sezonie zremisowane przez nieskuteczność: Stoke (H), Burnley (H), West Ham (H), Stoke (A), Hull (H), Bournemouth (H). Mecze w tym sezonie zremisowane przez frajerstwo (brak wyrachowania, idiotyczne zachowania w polu karnym itp.): LFC (H), Everton (A), Arsenal (H). W sumie nazbierało się 9 meczów. Gdybyśmy wygrali chociaż połowę z nich (nawet mniej niż połowę, powiedzmy, że 4) to zajmowalibiśmy obecnie 2 miejsce w tabeli. Wiem, że to tylko głupie gdybanie, ale to pokazuje, że United pod wodzą Mourinho idzie we właściwym kierunku. Jestem przekonany, że Portugalczyk jest właściwą osobą we właściwym miejscu. To bardzo frustrujący sezon dla kibica MU, miejmy nadzieję, że zakończy się happy endem.
Moim zdaniem Mou powinien mianować LE priorytetem w tym sezonie. Droga do LM przez LE naprawdę wydaje się być znacznie łatwiejsza niż przez PL. Wygrywamy 3 dwumecze + finał z teoretycznie słabszymi ekipami i mamy kolejne trofeum i co najważniejsze kaszanke w przyszłym sezonie na OT



