Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 06 mar 2017, 10:20

W tamtym sezonie mieliśmy lepszy bilans z top4, kiepsko radziliśmy sobie z ogórkami, a mało kto mówił, że idziemy w dobry kierunku. Tutaj mijają kolejne miesiące, my kolejny raz marnujemy szanse na wdarcie się do czwórki i wciąż szuka się usprawiedliwień.

Wczorajszy mecz był inny niż te poprzednie, w których nie mogliśmy trafić do sieci. Tutaj trafiliśmy, w końcu trafiliśmy po kilku świetnych okazjach. I co? Stanęliśmy i po pierwszych świetnych 25-ciu minutach zagraliśmy chyba najgorsze 65. To tylko pokazuje, że nie ma co tak rozpaczać, bo może i w tych wcześniejszych meczach jakby udało nam się strzelić na 1:0 - byłoby podobnie. Miejsce w tabeli nie kłamie, pomimo tego że prócz Chelsea, i ostatnio Man City, nie mamy mega klasowych rywali.

Tak, w zasadzie teraz wydaje się, że Liga Europy jest nasza największą szansą. To pokazuje jaki jest dramat. Rozgrywki, które jeszcze do niedawna były uznawane przez zdecydowaną większość za śmieszne są naszym kołem ratunkowym.

Wróć do „Anglia”