Wkurza mnie Juventus w takich meczach, właśnie tym swoim minimalizmem i wyrachowaniem. Tak jak kiedyś Juventus ogrywał dominujący wg lidze Inter swoim zaangażowaniem i motywacją, tak teraz Milan czy Inter podobnym entuzjazmem potrafią postraszyć Juventus. Chciałbym w takich meczach zobaczyć podwójna motywację, a my wychodzimy jak na Sampdorię, po strzelonej bramce odpuszczamy, odpoczywamy czy uj wie co. 1-1 na swoim stadionie, a kto wchodzi na boisko? Lichy, Rugani i dzieciak w samej końcówce. Allegri zlekceważył Milan. Wydaje mi się, że już lekko odpuszczamy ligę, nie widać jakiegoś wielkiego zaangażowania, a coraz więcej wyrachowania.
Szkoda, że mecz znów w cieniu kontrowersji. W przyszłym sezonie będą brane pod uwagę powtórki, tak? Na to czekam ale realnie rzecz biorąc, co by nam w tym meczu pokazała powtórka? Spalony kwestia ułamków sekundy (sędzia liniowy źle ustawiony ale jeśli był spalony, a prawdopodobnie był, to nie miał prawa tego wyłapać, nie można miec pretensji), ręka też pozostałaby kontrowersyjna, bo kwestia interpretacji. Ja bym jej nie gwizdał ale warto choć spróbować być obiektywnym w perspektywie meczu. Kilka spornych i ważnych decyzji odgwizdanych również pod Milan (sytuacja z Dybałą, spalony przy bramce). O karnym za rękę Bacci nie ma mowy.
A jeszcze chciałbym dodać, że Dunnarumma jest niesamowity
EDIT może Magnum sie wypowie


