Sam sobie zaprzeczasz, bo Chelsea przed czerwem dla Andera, miała dwie bardzo dobre sytuacje, w których DDG nas ratował. Zaczęliśmy mecz wprawdzie dobrze, wysoko podchodząc do pressingu, ale trwało to mniej więcej do 15-stej minuty i siedliśmy.Carbon pisze: Ośmieszanie Pogby i zwalanie porażki na niego wzbudza mój śmiech, zawalił krycie przy golu, ale przez cały mecz grał pod taktykę Jose. Graliśmy w dziesiątkę przez większość meczu, byliśmy mocno osłabieni z chorym napastnikiem, a Chelsea nie potrafiła nawet dwóch bramek wbić. Jestem dumny z chłopaków, dopóki sędzia nie zabił meczu, to neutralizowaliśmy ataki Chelsea jak profesjonaliści. No i De Gea też nam mocno dupę uratował raz na początku meczu. Jeśli odejdzie latem(oby nie), to dokładam kieszonkowe do puli za Donnarummę.
Nie chcę natomiast słyszeć o tym, że neutralizowanie Chelsea to ma być nasz sukces. Krew się we mnie buzuje czytając coś takiego. Mentalnośc Davida Moyesa
Tragedii oczywiście nie ma i nikt nie powinien dramatyzować po odpadnięciu z rozgrywek, które niedawno wygraliśmy. Wciąż jednak czekam na dobry mecz tej drużyny z czołówką ligi. Wczoraj ponownie nie podobał mi się ani negatywny styl, ani negatywne zmiany, ani oczywiście wynik. Czerwona kartka mocno pokrzyżowała nam plany, ale przecież sami ostatnio graliśmy przez 45 min. w przewadze i nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Myślałem, że może w końcówce jakoś zaryzykujemy, ale desperackich ataków raczej nie uświadczyliśmy.
PS Ander może mieć wybitne statystyki, ale niestety w takich meczach widać różnicę klas jaka dzieli naszego Hiszpana i Kante.


