Tak, dalej liżmy ich po dupach przy tym rzekomym pakcie o dobrych stosunkach, w mediach Simeone regularnie obrzuca nas gównem mówiąc przy każdej możliwości o lidze ustawionej pod Real, kiedy nikt (przynajmniej ja się z żadną taką informacją nie spotkałem) z RM nie powie złego słowa na Atletico, bo dobre stosunki. Nie przyszedł Falcao, bo pakt o nieagresji, teraz pytajmy jeszcze Cerezo o zgodę na transfer Theo.Real zamierza jednak przed podjęciem ostatecznej decyzji porozmawiać z dyrektorem Miguelem Ángelem Gilem Marínem. W Atleti panuje jednak lekkie oburzenie na to, w jaki sposób informacja wyszła na światło dzienne bez żadnej wiedzy ze strony Rojiblancos. Problem ma być tak poważny, że działacze Atlético rozważają zrezygnowanie z tradycyjnego lunchu przed sobotnimi derbami, bo uważają, że Theo mógł już nawet podpisać umowę z Realem.
Tak, negocjujmy, klauzula to klauzula, nie jest ona zbyt wygórowana za bardzo obiecującego zawodnika, więc pozostaje ją tylko wpłacić. Według Marki jesteśmy już z samym zawodnikiem dogadani, no ale trzeba pilnować dobrych stosunków. Szkoda, że tylko działają one w jedną stronę.SER twierdzi, że Real jest gotowy nawet negocjować z Atlético, oferując więcej niż 24 miliony euro, jakie zapisano w umowie zawodnika. Rojiblancos po pierwszych kontaktach odesłali sąsiadów właśnie do kontraktu piłkarza. Los Blancos nie chcą jednak naruszać paktu o nieagresji i wolą dojść do porozumienia z prezesem Cerezo.
Poza zyskaniem fajnego obrońcy można też utrzeć nosa Cerezo co podwójnie mi pasuje, zresztą nie tylko mi, ale też wielu kibicom Realu.
ed: trochę informacji z Hiszpanii.
Onda Cero: James odejdzie, nie przekonuje Zidane'a, możliwy jest też transfer Moraty.
Będzie nowy bramkarz, pierwszy na liście David, drugi Courtois.
Jeśli będzie galaktyczny transfer w lecie to będzie nim Mbappe, który podoba się Zizou.
SER: Porozumienie pomiędzy Theo, a Realem jest pełne. Francuz chce u nas grać.


