Rozumiem, że gdyby doszło do kontuzji w 90 minucie i zanim gra zostałaby wznowiona załóżmy po tych pięciu minutach to sędzia powinien w 96 zakończyć mecz.
Widocznie dwie minuty miał zegarek zatrzymany, z 5-ciu doliczonych, więc doliczył te 2 minuty do 95, co daje 97.



