LM: Juventus - Barcelona

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8990
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2392

LM: Juventus - Barcelona

Post autor: moody » 15 kwie 2017, 16:26

ozob pisze: Taki wytrawny spec jak Ty powinien wiedziec, ze mecz meczowi nie rowny. :D

Owszem powinien mu dac zoltko za nakladke, ale nie powinien mu dac wczesniejszej kartki gdzie to Mario byl faulowany przez S. Roberto. Podobnie jest z Khedira gdzoe dostal za symulke, a byl faul na nim jak byk i Pjanic mialby dogodna pozycjw do strzalu. Nieuznany prawidlowy gol to nastepny walek na korzysc Barcy. W ogole to po 3-0 zrobilo sie tak jakby sedzia chcial, aby gisciom stala sie jak najmniejsza krzywda, aby latwiej mozna byloby przekrecic Juve w rewanzu.
https://www.clippituser.tv/c/wgbnz tak trudno zauwazyc za co marciniak dal kartke mandzukiciowi? oczywiscie, ze roberto go sfualowal, tylko wczesniej dostal lokciem w twarz. i naprawde zastanow sie nad swoja logika, bo marciniak nie widziec czemu oszczedzil mandzukicia i nie wyrzucil go z boiska, a ty piszesz, ze pilnowal, zeby nie stala sie barcelonie wieksza krzywda? spalonego (wyimaginowanego) tez gwizdnal zanim juventus wepchnal pilke do bramki, jeszcze w momencie kiedy pilka byla w polu karnym, ale nic groznego sie nie stalo, a sam gol juz byl i po gwizdku, i po tym jak umtiti odpuscil te pilke. pomijam juz kwestie tego karnego, ktorego sam wczesniej przyznawalem, ze bym nie gwizdnal, ale spore grono ekspertow stwierdzilo, ze spokojnie byl do odgwizdania, wiec tym bardziej jakies teksty o utrzymywaniu barcy przy zyciu przez sedziego sa nie na miejscu

jak chcesz porozmawiac o prawdziwych walkach w meczach miedzy barca i juve, to musimy sie cofnac do 2003 roku :)

Wróć do „Puchary Europejskie”